02 stycznia 2014

mój pierwszy SKALPEL :)


Najwyższy czas spełniać swoje noworoczne postanowienia...
Pierwszy skalpel za mną!
Cóż się okazuje? Moja kondycja odeszła wraz z lekcjami wf-u w liceum ;)
No i wraz z ZUMBĄ... Niestety! :(

Nie było łatwo... Chwilami naprawdę cała się telepałam.
Nie jest łatwo ciągle spinać brzuch, o czym ciągle przypomina Ewa.
Nie mniej jednak wytrwałam do końca i jestem z siebie dumna :)
Pierwsze lody przełamane!
Grunt to się nie poddawać :)



1 komentarz :

  1. też próbowałam, ale jednak wolę ćwiczyć z Mel B.

    OdpowiedzUsuń